Co jeść w Stambule?

Stambuł to królestwo smaków i aromatów. Kolebka żywieniowej kultury i bogactwo składników.

W chwili, kiedy publikuję te słowa nie jem mięsa od 30 dni, ale dokładnie 30 dni temu wróciłam ze Stambułu. Wtedy jeszcze jadłam mięso. I powiem wam, że to jedno z najlepszych, kulinarnych wspomnień, jakie zostanie mi w głowie z tego wspaniałego miasta.

Jednak, jeśli chcecie jeść wegetariańsko lub wegańsko – kuchnia turecka jest bardzo bogata i pozwoli wam rozkochać się w również żywności roślinnej!

Kolejna sprawa – ten wpis nie jest o typowym jedzeniu tureckim, a bardziej stambulskim, gdyż są tu rzeczy, których nie zjecie nigdzie indziej!

Ważne: ceny podaję na stan z marca 2019 roku (1 PLN – 1,4 TRY).

PRZEKĄSKI

Pyszne owoce i świeże soki

Stambuł do końca życia już będzie kojarzyć mi się z soczystymi granatami. Na każdym rogu w mieście stoją budki oferujące: owoce na patyku (ananasy, pomarańcze, mango, arbuzy, melony) oraz wyciskane soki z pomarańczy czy granatu. Od wyboru czasami pęka głowa. Ale warto!

Zapłacicie ok. 5-15 lir

Pieczone kasztany

Doskonała, wysokokaloryczna przekąska, kiedy nie macie czasu zjeść pełnowartościowego posiłku. W biegu, w metrze, na promie. Można je łatwo schować, a ich zapach nikogo nie drażni. No i najlepsze znajdziecie przed Nowym Meczetem, przy przystani Eminonu.

Zapłacicie ok.  10 lir

Simit

Pyszne tureckie obwarzanki, które podobnie jak kasztany kupisz na każdym rogu. Niektóre są pozbawione dodatków, inne mają grubą sól, a jeszcze inne dostaniecie wypełnione masłem lub nutellą. Musicie tylko mieć przy sobie kilka drobnych lir.

Zapłacicie ok.  5 lir

NAPOJE I UŻYWKI

Shisha

Może to nie jest potrawa w klasycznym rozumieniu tego słowa, ale w moim odczuciu również jest to smak Turcji. Ja polecam odpalić sobie sziszę w jednej z wielu restauracji na dachu, w okolicy Meczetu Sulejmana i poczekać na zachód słońca.

Zapłacicie ok. 35 lir

Czaj

Czyli herbata, a konkretnie to jednak czaj. Przygotowywany z czarnych liści napar charakteryzuje się wyjątkowym aromatem. Najbardziej popularną marką tureckiej herbaty jest Rize. Czaj spożywa się ciągle: w pracy, w przerwie, w kawiarni, restauracji. Z cukrem, do sziszy, do baklawy i do wielu innych przepysznych rzeczy.

Zapłacicie ok. 3-10 lir

Kawa po turecku

Nie pijam kawy od 3 lat, ale zagotowane palone ziarna kawy w maleńkim tygielku pachną fantastycznie i sam ich aromat niesamowicie pobudza. Można zwariować!

Różne ceny, ale standardowo zapłacicie ok. 10 lir

DESERY

Baklava

A skoro już jesteśmy przy deserach, to nie sposób pominąć baklawę. Dobra baklawa nie może być zbyt słodka, miód nie może z niej spływać. Proporcje w tym daniu powinny być wyrównane, tak, by kosztując wyczuć tak smak ciasta listkowego, jak i orzechów oraz osobno miodu i cukru.

Zapłacicie ok. 10-15 lir

Lokma

Turecki pączek. Zwykle traktowany jako deser szczególny, spożywany przy okazji ważnych uroczystości rodzinnych, ale w miarę rozpowszechniania się kultury, podawany także bez żadnych wyjątkowych okoliczności.

Zapłacicie ok.  5 lir

Lody z koziego mleka

To nie tylko uczta dla zmysłów, ale także zjawisko o cyrkowym charakterze. Najczęściej lody sprzedawane są przez “jednoosobowe” lodziarnie, na wózkach lub straganach. Obsługa sklepu wykrzykuje różne słowa po turecku, robiąc szoł z metalowym prętem, na który nabite są lody. Tureckie lody z koziego mleka mają w sobie dodatek salepu, co powoduje, że rozpuszczają się wolniej od innych lodów. Wywijanie lodami to jedno, ale sposób podania ich bywa również tak osobliwy, co żenujący. Sprzedawcy uwielbiają się droczyć z kupującymi, w taki sposób, że lód wiruje na kiju w przestworzach i trzeba trochę poczekać, aż jednej i drugiej stronie znudzi się przedstawienie, ale lody? Niebo w gębie!

Zapłacicie ok.  5-10 lir

Turkish delight (lokum/noughat)/ Rachatłukum

Polska translacja tego pysznego deseru bawi mnie niezmiernie. Pochodzi ona prawdopodobnie od fonetycznego zapisu z języka arabskiego. Najczęściej występuje pod postacią galaretki (całkowicie wegańskiej) z różnymi dodatkami: granatem, pistacjami i zwykle jest oprószona mąką.

Za kilogram lokum zapłacicie ok. 50 lir

Ryż po turecku na słodko – Sutlac

To tak naprawdę ryż na mleku lub jak kto woli – ryżowy pudding. Pyszny, słodki, glutowaty. Idealny na deser!

Zapłacicie ok.  10-15 lir

KLASYKI LEWANTU

Hummus

Tak, to właśnie tutaj zjecie przepyszny hummus. Przysmak całego Lewantu, ale znany również w Turcji, czy na Kaukazie. Wiecie, że między innymi o hummus toczy się bitwa na arenie międzynarodowej pomiędzy Libanem a Izraelem?

Zapłacicie ok. 5-10 lir

Pita

Zanim zaczniecie zadawać pytania, wyobraźcie sobie świeżutką, ciepłą, parującą pitę, wypełnioną aromatem siemienia lnianego i innych ziół z masełkiem i hummusem. Mamy to?

Cena sklepowa pity to ok. 5 lir

Kebab /  iskender kebab, şiş kebabı, adana kebabı, kofta

To jest temat rzeka. Znajdziecie blisko 20 odmian “kebaba”, ale każdy z nich tak naprawdę reprezentuje sobą coś innego. Fakt faktem, nieważne co zjecie – będzie pyszne. Standardowo podaje się mięso z tzw. obrotowego rożna (ale nie jest to regułą), które jest odpowiednio doprawione. Mięso, z którego robi się ten typ dania, to baranina, wołowina lub kurczak.

Mięso może być podane na talerzu, w picie, w bułce, w placku durum, może być przygotowane na wielkich szpikulcach i upieczone jak znane nam szaszłyki (şiş kebabı). Może to być mięso mielone owinięte wokół pręta (kofta), albo na tureckiej pizzy. Do tego najczęściej dostaniecie pitę, sałatkę, pikle i ryż lub frytki. Uwielbiam kebab, myślę, że jest to danie, którego będzie mi bardzo brakować.

Co ciekawe, kilka lat temu nie mogłam na to jedzenie patrzeć, musiało się dużo zmienić, także w Polsce, w przygotowaniu tego jedzenia.

Zwykle porcja na tzw. pełnym wypasie kosztuje ok. 20-35 lir. Bardziej fastfoodowe wersje kosztują 10-15 lir

Pikle

Dla mnie tureckie, libańskie czy izraelskie pikle to absolutne mistrzostwo świata. Dostaniecie je do większości dań w knajpkach, barach i restauracjach. Turkowie konserwują papryczki jalapeno, okrę, ogórki czy zielone pomidory. Ja jestem absolutną fanką ich konserw i uważam, że mogą się one równać z polskimi przetworami.

Zwykle podawane jako dodatek do potraw, w sklepie ok. 3-8 lir kosztuje słoik

Sery kozie, twarogi

Ja polecam zwłaszcza jeden, na zdjęciu zapis. Kozi, słony twaróg – niebo w gębie!

W sklepie zapłacicie za to ok. 5-8 lir

Ryż po turecku na słono – Pilav/Pilaf

Rodzaj wytrawnego ryżu, gotowanego z przyprawami i wszystkimi dodatkami, a następnie odparowywanego. Bardzo często parowany z masłem i nasionami sosny lub innymi ciekawymi dodatkami. Bywa tłustawy, ale jest przepyszny!

Zwykle jest to dodatek do całego dania, ale koszt to ok. 5-10 lir

Falafel

Kulki z ciecierzycy lub bobu, które są smażone i podawane jako zamiennik mięsa. Bardzo cenię sobie tę alternatywę. Można czasami zjeść falafel wzbogacony innymi warzywami, np. burakiem.

Zapłacicie ok. 10-15 lir

KLASYKI STAMBUŁU

Balik Ekmek

To po prostu… kanapka z rybą. Dostaniecie ją m.in. na przystani Eminionu czy w Uskudar. Bułka wypełniona jest kapustą, cebulą oraz świeżo upieczoną makrelą. To pyszne, lekkie danie jest typowe dla Stambułu!

Zapłacicie ok. 12-15 lir

Kumpir

W Ortakoy, ale nie tylko tam, dostaniecie słynnego kumpira, czyli gigantycznego ziemniaka wypełnionego… ziemniaczanym puree, serem oraz świeżym masłem. W dzisiejszych czasach znajdziecie także wariacje tej potrawy z tureckimi kiełbaskami, surówką, sałatkami i piklami. Jest to zdecydowanie danie, którym się najecie.

Zapłacicie ok. 10-15 lir

Islak/wet burger

Mokry burger, to prawdziwy fenomen stambulskiego fast foodu. Mięso nie różni się niczym od typowego burgera, ale wraz z bułką przetrzymywany jest on w swego rodzaju “parowarze”, gdzie bułka zmienia nieco swoją konsystencję i w smaku przypomina… pyzę (wielkopolską). Nie ma tam dodatków innych niż mięso i sosy. Warto spróbować, ale żeby to był rarytas, to bym nie powiedziała.

Zapłacicie ok. 3-6 lir

Szykujesz się na wyjazd do Stambułu? Zajrzyj do moich poradników:
  1. Jak zaplanować wyjazd do Stambułu (ile pieniędzy potrzebuję na 3 dni)?
  2. Plan zwiedzania Stambułu na 3 dni
  3. Co zobaczyć w Stambule?
  4. Komunikacja miejska w Stambule?
A może interesują Cię informacje o jedzeniu w Azji południowo-wschodniej?
  1. Gdzie jeść w Singapurze?
  2. Co jeść w Tajlandii?
  3. Co i gdzie jeść w Malezji?

 

 

8 myśli na temat “Co jeść w Stambule?

  1. Zjadłabym wszystko- zresztą, jak zwykle w Turcji! Widzę, że to prawda z cenami w IST- poszybowały w górę…

    Co do balık ekmek, czy kumpiru można go znaleźć poza Stambułem. Np.w Mersin balık ekmek to małe rybki i duża ilość warzyw, w Alanyi jedna ryba często z pomidorem i sałatą- najlepszy jest mimo wszystko w Mersin, bo do tego podają sałatki!

    1. O widzisz, to mnie okłamywali! Niedobruchy, cieszę się, że można to zjeść w innych miejscach, bo przypadły mi do gustu te potrawy! 🙂

      1. Na pewno chleb z rybą jest unikatowy. W końcu ryba ze Stambułu, a nie z Mersin 🙂
        PS. Czasami słyszałam o kawie po turecku, która jest robiona całkiem inaczej i niby inaczej smakuje, ale koniec końców- smak był ten sam 😀

Dodaj komentarz